Nuda, banał, nic emocjonującego. Prawdziwe emicje portafi przywołać zwykły użytkownik. Dziś pewna pani, z firmy w której pracuję została poproszona o screenshot w formacie JPG (PNG to zbyt duże wyzwanie), zamiast BMP. Tak oto wyglądał zrzut ekranu, który trafił do działu IT (ze względów poufności wstawiam ocenzurowany wycinek):

To przykład prawdziwie analitycznego myślenia. Wspomniana pani znała tylko jeden konwerter do JPG: skaner.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz