sobota, 4 lipiec 2009

Niech żyją ignoranci

Zawsze byłem zwolennikiem poważnego traktowania zagadnień bezpieczeństwa. Jeśli tylko nadarzała się okazja starałem się dawać wskazówki rodzinie i znajomym, by lepiej chronili swoje zasoby. Za ignorantów uważałem tych którzy choć trochę dbali o bezpieczeństwo, w końcu Internet jest wypchany artykułami dotyczącymi bezpieczeństwa, skierowanych zarówno dla profesjonalistów jak i dla laików.

Zmieniłem zdanie wczoraj, otóż mój ISP w miejscu zamieszkania zaprzestał świadczyć swoje usługi, co zaowocowało brakiem zarówno sieci jaki i kablówki - toż to dramat w piątkowy wieczór, zwłaszcza jeśli właśnie zaczyna się mój urlop. Tu z pomocą przyszli mi sąsiedzi, szybki rzut okiem na listę dostępnych sieci w NetworkManagerze i znalazły się trzy niezabezpieczone sieci. Szczęście się do mnie uśmiechnęło i jedna z nich zadziałała. Wydajność nie zachwycała, jednak filmiki z youtube działały względnie dobrze.

Wasze zdrowie ignoranci!

środa, 24 czerwiec 2009

Tam gdzie Babilon upadł

Hej Antyglobalisto! Hej wrogu Babilonu!

Nie macie już dosyć walki, w której miast Babilon upaść, zdaje się być jeszcze silniejszy? Politycy jeszcze mocniej ryjami chwycili koryto? Nie pojawiają się bankierzy, którzy odczuli by choć trochę kryzys?

Mam dla Was świetną nowinę! Nie musicie już walczyć z Babilonem, by przestać żyć w jego cieniu. Jest takie miejsce gdzie upadł, a jego zgliszcza już dawno wystygły. Jest miejsce na ziemi gdzie nie ma władzy centralnej, sądów, ani nawet regularnej policji (sic!). Nie ma korporacji, a w Bank Światowy dawno zapomniał o istnieniu tego kraju. Nie płaci się podatków, składek zdrowotnych, akcyz, sam decydujesz co robisz z własnymi pieniędzmi. Nikt nie zainteresuje się też Waszym poletkiem zioła. To ciepły kraj, ze słońcem przez wiele dni w roku, długą granicą morską i bogactwem natury. Kominy fabryk nie będą wam zasłaniać malowniczych widoków, a za zarobione w Babilonie pieniądze, możesz kupić kawałek ziemi i żyć całkiem wygodnie.

Czego więcej Wam potrzeba? Potrzeba Wam jedynie niezawodnej broni samopowtarzalnej. Ten kraj to Somalia, zatem najlepszym wyborem będzie słynny AK-47, nie będzie problemów z amunicją a i brak zakładu rusznikarskiego nie sprawi kłopotu. Pewnym problemem mogą być zatargi lokalnych watażków, jeśli jednak nie staniecie na linii ognia, to krzywda Ci się raczej nie stanie. Poza tym nie obiecywałem, że dożyjecie sędziwej starości.

Podoba Wam się? Oddajcie zatem worek ciężkich nakrętek do skupu metali nieszlachetnych, spalcie koszulki z wizerunkiem El Comandante i w drogę!

czwartek, 7 maj 2009

Nowe portale społecznościowe

Myślałem, że nic mnie już nie zaskoczy w portalach społecznościowych, jednak byłem w błędzie. Dziś natknąłem się na dwa nowe serwisy o zbliżonym targecie: www.zwidzenia.pl i www.poznajpasazera.pl.

Teraz już tylko czekam na serwis NaszChwiej.pl skierowany do żuli. Wyobraźcie sobie sobie możliwość wysyłania "w prezencie" taniego winka, zapisać się do grupy Dworzec Główny czy stworzyć porównywarkę cen skupu metali nieszlachetnych.

sobota, 25 kwiecień 2009

Bulwarowy jak MSN

Nie wiem, kto odpowiada za treści publikowane w serwisie http://msn.com, ale gdyby zależało to ode mnie, to ten ktoś stracił by pracę na miejscu. Dziwię się, że Microsoft toleruje przekształcenie serwisu, który jest niejako wizytówką firmy, w bulwarowy serwis plotkarski na poziomie o2.pl czy efakt.pl.

Pozwolę sobie zacytować kilka tytułów:
- "Górniak potwierdza: mieszkamy z mężem osobno"
- "Galeria gwiazd"
- "Natalia Kukulska ma nową fryzurę! Ładna?"

Na prawdę robi się słabo, to obraza własnych klientów, a przynajmniej tych którzy nie potrzebują poruszać ustami przy czytaniu (TP). O ile na takiego dupelka, czy innego plotka wchodzi się z własnej woli, o tyle stronę MSN-u widzi każdy, kto nie zmienił strony startowej w IE. Dotyczy to każdego użytkownika Windowsa, a jest ich sporo na świecie.

Zgaduję, że każda strona producenta kostiumów dla klaunów, którą znajdę będzie wyglądać poważniej.

sobota, 4 kwiecień 2009

Czarno to widzę

Niedawno na Wykopie pojawił się link do strony zawierającej zrzuty ekranu z dużych portali, tuż po śmierci Jana Pawła II. To przypomniało mi, kulisy zmiany wyglądu w serwisu naszej firmy.

Zacznijmy jednak od tego, że tego rodzaju manifestacja swoich poglądów, może dotyczyć jednej z trzech możliwych grup:
- osoby prywatne: nie mam nic przeciwko
- instytucje państwowe oraz użytku publicznego: jestem przeciw
- przedsiębiorstwa: tu mam mieszane uczucia

Pierwsze dwie grupy nie wymagają komentarza, przejdźmy od razu do mojego pracodawcy. Decyzja o zmianie wyglądu nie padła od razu, zaczęło się od obserwowania dużych, popularnych portali. Pojawiła się nieśmiała sugestia, by zmienić także naszą witrynę, nie byliśmy jednak przekonani. Z czasem coraz więcej stron miało żałobne kolory, nie dość, że masa osiągnęła wartość krytyczną, to głównym impulsem była desaturacja serwisu konkurencyjnej firmy.

Ktoś powie: to hipokryzja! Prawda, to cholerna hipokryzja. Nie byłem za to w ogóle odpowiedzialny, jednak pozwolę sobie na krótkie usprawiedliwienie: Nasz klient - nasz pan!.

Ciekawi mnie jak to wyglądało w innych firmach, jakoś nie wierzę w "pokolenie JP2".

sobota, 28 marzec 2009

kernel: PAE vs. x86_64

Jakiś czas temu, na liście pld-devel-pl@lists.pld-linux.org zagościła dyskusja, o domyślnym włączeniu obsługi PAE (Physical Address Extension) w kernelu dystrybucyjnym w Th. Pomijając fakt, że wiele modeli procesorów nie obsługuje PAE, to pewne wątpliwości wprowadza fakt, że obłsuga PAE spowalnia działanie pamięci, postanowiłem więc zrobić mały test.

W maszynie testowej siedzi Intel C2D E8400, 4GiB RAM-u, kernel 2.6.28.9. Procedura testowa:

- hdparm -T /dev/sda
- pomiar czasu obliczania sumy sha512 dla pliku o wielkości 431MiB
- program nbench-byte-2.2.2

i686 + PAE

- hdparm: 7056MB/s
- sha512sum: 18,3s
- nbench:
* MEMORY INDEX: 18,7
* INTEGER INDEX: 20,6
* FLOATING-POINT INDEX: 38,8

x86_64

- hdparm: 7625MB/s
- sha512sum: 16,9s
- nbench:
* MEMORY INDEX: 18,7
* INTEGER INDEX: 20,5
* FLOATING-POINT INDEX: 38,9

Różnica w szybkości działania pamięci zmierzona programem hdparm wynosi ~8% na korzyść kernela 64bit, co jest niemałą wartością. Widać to też dla programu sha512sum. W teście nbench różnica jest minimalna, jednak biorąc pod uwagę, że program ten używa bardzo mało pamięci, więc cache procesora niweluje różnicę w szybkości.

Nie ma sensu używania opcji PAE, zwłaszcza jeśli samemu musimy budować kernel, lepiej już użyć kernela z archa x68_64, zwłaszcza że w PLD jest to dosyć proste. Zaczynamy od dodania do pliku do pliku /etc/rpm/platform wiersza:
x86_64-[^-]*-[Ll]inux(-gnu)?

teraz dodajemy źródło do Poldka, które nazwiemy sobie th64, do pliku /etc/poldek/repos.d/pld.conf dodajemy następujące wiersze:
[source]
type = %{_type}
name = th64
path = %{_prefix}/PLD/x86_64/RPMS/
auto = no

Uruchamiany Poldka:
$ poldek -n th64

Teraz tylko pozostaje przeinstalować kernel
install -F kernel* --reinstall

i reboot

sobota, 14 marzec 2009

Paskudny zbieg okoliczności..

W firmie ponad miesiąc temu zaczęły się problemy z łączem, objawiające się całkowitym zanikiem ruchu. Po sprawdzeniu całego naszego ustrojstwa, okazało się, że restart urządzenia sieciowego dostawcy naprawia problem. Urządzenie owo to małe czarne pudełko, do którego wchodzą trzy kable: UTP do anteny na dachu, UTP do routera i kabel zasilający.

Szukając źródła problemu, wymieniłem patchcord, sieciówkę w routerze i kabel zasilający. Przewód zasilający, to taki zwykły kabelek, jaki można spotkać w sprzęcie RTV. Z braku pewnego na 100% kabla, podmieniłem kabel z radia w biurze, które od lat działa 24/7 bez problemów. Kiedy powyższe nie poskutkowało, zadzwoniłem do naszego ISP i zgłosiłem problem. Technicy od ISP odkryli, że na dachu jacyś robotnicy uszkodzili kabel UTP prowadzący do anteny. Wymienili kabel na jakiś porządniejszy i puścili go w peszli dla pewności.

Jakiś czas potem okazało się, że jeden z UPS-ów, do którego podłączone jest m.in. owe "czarne pudełko" pada co jakiś czas na amen, zero ostrzeżeń, zero działania na baterii. Po prostu się wyłącza (razem z serwerem, który jest do niego wpięty). Podejrzewaliśmy baterię akumulatorów, która była od jakiegoś czasu na granicy żywotności, o czym UPS regularnie nam przypominał rozdzierającym skowytem. Tydzień temu padł na amen i pojechał do serwisu.

Miałem nadzieję, że już po wszystkim, jednak w ubiegły piątek problem powrócił. Wieczorna wizyta w firmie i standardowa sytuacja: restart "czarnego pudełka". W pewnym momencie usłyszeliśmy, że strzela. Okazało się, że iskrzy w okolicach wtyczki kabla zasilającego od czarne pudełko. Kabel był nadłamany, a w izolacji była wypalona dziura.

Winowajca odnaleziony, uszkodzony kabel nie tylko powodował przerwy w działaniu sieci, ale też od czasu do czasu robił zwarcie, które kończyło się awaryjnym wyłączeniem UPS-a. Wymiana kabla na wadliwy to paskudny pech.